Lany Poniedziałek. Wracam z rodzicami od babci, mama kieruje, tato po kilku kieliszkach siedzi obok, ja z tyłu. :(
Ja: Może byście zapieli pasy?
Tato radośnie: Będziemy jechać za 200 złotych!
Mama mniej radośnie: I za kolejne 200, bo nie mam prawo jazdy, bo nie wiedziałam, że mąż mi się napije.
Ja: To posadźcie od razu za kierownicą ojca, stać nas.
Tato: Stać nas.
Mama zwalniając: Wysiadajcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz