Cześć, jestem Michał, ale możecie mówić na mnie Lone. Jestem blogowym popychaczem, więc jeśli będą się pojawiać notki, to wiedzcie, że to ja, swymi niezliczonymi nękaniami werbalnymi i miauczeniem, przekonałem Olę do napisania kolejnej notki. ... nie no, żartuję, ona tak sama z siebie będzie tworzyć, bo przecież to uwielbia. Kochanie, możesz odłożyć ten nóż, już im powiedziałem, że jest inaczej, niż pisałem.
W przypadku utraty wzroku przez nagłówek/logo/łotewer, możecie być pewni, że się do tego przyczyniłem, bo grzebię się tu w grafice. No, oprócz koloru białego - sam go nie lubię, ale wiadomo, że szefową jest tu
Dobra, koniec gadania, pora na akcję. Miłego czytania!
hahahha, ubaw, miło i lekko was się czyta :)
OdpowiedzUsuńtrafiłam tu z poprzedniego bloga ;)